Sezon Termiczny Rozpoczęty… w lutym

W sobotę nic nie zapowiadało, że będzie jakiekolwiek latanie. Zresztą mieliśmy inne plany – spotkanie z Sebastianem Kawą, wielokrotnym Mistrzem Świata w szybownictwie, bardziej przemawiało do mojej wyobraźni niż zlot przy pełnym pokryciu. Prelekcja, którą mieliśmy okazję wysłuchać, była bardzo ciekawa i przeciągnęła się aż do godziny 13-tej. Tutaj chciałbym skorzystać z okazji i podziękować Aeroklubowi Lubelskiemu za zorganizowanie tego spotkania.

Po wyjściu spojrzałem na telefon… kilka nie odebranych połączeń od Łukasza. Dzwonię i słyszę… holuję, nie mam czasu gadać, chłopaki się wykręcają. Chwila konsternacji… Co tu robić? Trochę późno. Zanim wezmę sprzęt będzie godzina 14-ta… No dobra jadę!

Cumulusy na niebie o tej porze roku napajają optymizmem. Po godzinie jestem już w Fajsławicach i obserwuję Krzyśka, który „męczy jakieś zerka”. Rozkładam się. Pierwszy hol – wtopa. Nie ma nic. Startuję jeszcze raz – hol na 550 metrów. Lecę z wiatrem nad Zosin i w pewnym momencie… pi pi pi pi pi… Jest! Najpierw „połóweczka”… potem „meterek”. Micha mi się cieszy. Obok mnie jakieś ptaszysko pozwala jeszcze lepiej wycentrować noszenie. Wkrótce dołącza do mnie Grzegorz na swoim nowym Mentorze. Latam godzinę i ląduje.

Jest moc! Sezon rozpoczęty!