Fajsławice Paradise

Fajsławice a konkretnie Wola Idzikowska to nasza główna miejscówka, na której opieramy swoje poważniejsze loty, oczywiście jeśli chodzi o Polskę.

Każdy, kto choć trochę ma wspólnego z lataniem na równinach wie, że 50% sukcesu to dobre miejsce, tzn. termiczne, poza strefami, bez drutów, drzew i jeszcze najlepiej z daleka od siedzib ludzkich.
Jedni mają Borsk a my Fajsławice.
Mamy tutaj ponad 2km utwardzonej drogi na kierunki NW-SE.
Do holowania wykorzystujemy malinki (czyli wyciągarki zamocowane na samochodzie holujące ze stałą długością liny).
Takie rozwiązanie w zależności od warunków atmosferycznych pozwala na osiągnięcie wysokości 500-700 metrów.
Jeśli posiadacie ubezpieczenie i odpowiednie uprawnienia nie ma żadnego problemu z podpięciem się do liny.
Miejsce charakteryzuje się wspaniałymi warunkami termicznymi występującymi tu od kwietnia aż do końca października.
Okolica pełna jest kontrastów termicznych w postaci pagórków, lasów i cieków wodnych.
Z mojej wiedzy pierwsza osobą, która wykorzystała i znalazła to miejsce jest Wojtek Kalinowski (około 2000 roku) a wraz z nim znani piloci
Kazimierz Stasiak, Adam Chodorowski, Kazimierz Anielak oraz Zbyszek Łyp.
Po wielu latach wspólnego latania swobodni latacze założyli Ciconia Team mający na celu rywalizacje sportową z innymi drużynami na płaszczyźnie latania przelotowego.
Aktualnie możemy pochwalić się tym, że w sezonie nie ma weekendu, żeby ktoś gdzieś dalej nie poleciał.
Stu Kilometrowe odległości nie są niczym niezwykłym, a zasięg naszych lotów kończy się na Bieszczadach na kierunku południowym i na Siemiatyczach na kierunku północnym.
Tutaj muszę wspomnieć o Łukaszu Prokopie, który ma w tym temacie wybitne osiągnięcia oraz Annie Zezuli, która wykonała najdłuższy lot kobiecy na terytorium polski (156 kilometrów)
Co pokażą przyszłe sezony…zobaczymy !!!!